Organic Shop Body Desserts, czekoladowy suflet do ciała (ROYAL CHOCOLATE SOUFF)

O balsamie od producenta niestety wiemy nie wiele. Ani słowa o odżywieniu czy nawilżeniu jedynie,że ma zapewnić skórze harmonię i doskonałość, dawać uczucie komfortu przy okazji wypełniając ją lekkim, kuszącym aromatem. 
Kosmetyk jest rosyjski i taki też język znajdziemy na opakowaniu kosmetyku. Ciężko więc bez jego znajomości cokolwiek więcej wyczytać zwłaszcza,że brakuje pewnej istotnej informacji w języku polskim. 
Po otwarciu kosmetyku uderzył mnie cudowny prawdziwy, naturalny zapach czekolady. A do zapachu doszły także doznania wzrokowe - suflet przypomina czekoladowe masło do smarowania albo czekoladowy budyń. Konsystencja balsamu jest ba gęsta, zwarta, kremowa, co bardzo umila aplikowanie na ciało. Uwielbiam takie kosmetyki pielęgnacyjne, które swoim wyglądem przypominają coś co można ze smakiem zjeść. A dla czekoladocholików balsam ten będzie ideałem.  
Jeśli chodzi o skład produktu:
Aqua with infusion of extracts: Theobroma Cacao (Cocoa) Extract, Organic Butyrospermum Parkii (Shea ) Butter, Organic Olea Europea Fruit Oil, Hydrolyzed Casein, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Glycerin,Caramel, Xantan Gum, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.
Na pierwszych miejscach znajdziemy wszystkie potrzebne składniki aktywne takie jak ekstrakty z kakao, masło shaa, oliwę z oliwek, które zapewniają działanie produktu na skórze.
Jednak w składzie znajdziemy również między innymi gumę kasantową (zagęstnik), stearynian glicerolu, alkohol cetylowy, palimitynian cetylu (emolienty powodujące powstawanie filmu, mogą być komadogenne) czy alkohol benzylowy, który może uczulać. Tak więc ostatnie pozycje w składzie nie zachwycą zwłaszcza osoby lubiące naturalne składy bez żadnych dodatków.
Jak suflet radzi sobie ze skórą? Całkiem fajnie. Zapewnił odżywienie i odpowiednie nawilżenie, czyli wszystko to czego od balsamu oczekuję. Skóra po aplikacji była miękka i gładka. 
Dużym plusem jest to,że dosyć szybko się wchłania, aczkolwiek długo pozostaje na ciele.
Jednak według mnie brakuje najważniejszej informacji,że balsam jest brązujący. Po nałożeniu na ciało zostawia brązową powłoczkę, która na szczęście jest bardzo delikatna i daje właśnie efekt ładnej, delikatnej opalenizny. Jednak trzeba uważać na to, aby dokładnie rozsmarować suflet ponieważ można zrobić sobie plamy - zwłaszcza uważać należy przy myciu rąk po aplikacji żeby nie zmyć go z ciała powyżej rąk! Ja niestety raz się tak załatwiłam i rano miałam piękne plamy.
Jestem osobą,która rzadko sięga po balsamy brązujące jednak ten zasługuje na pochwałę zwłaszcza za to,że daje nam na prawdę piękną, naturalną opaleniznę. 

Balsam dostępny jest w pojemności 450ml. Na zdjęciach tego nie widać, ale jest na prawdę spory, a za tym idzie oczywiście to,że jest bardzo wydajny. Wystarczy go na prawdę nie wiele, aby dokładnie wybalsamować całe ciało. Tak więc mimo wysokiej ceny warto w niego zainwestować, bo na długo nam starczy.
Wielkim minusem balsamu jest to,że strasznie brudzi ręce i ciężko jest potem to zabrudzenie z nich zmyć. Niestety może także zabrudzić pościel oraz piżamę dlatego radzę nie smarować się nim zaraz przed spaniem, zachować umiar przy stosowaniu i zanim pójdziemy spać mieć pewność,że dobrze się wchłonął.

37 comments:

  1. Brzmi i wygląda kusząco.
    Co prawda rzadko sięgam po balsamy brązujące, byłabym skłonna go wypróbować :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. warto :) jeśli się nauczy jego aplikowania to można cieszyć się super efektem

      Delete
  2. trochę niewygodny w stosowaniu, ale szukam godnego następcy dla mojego Dove Summer Glow więc hmmm... czuję się skuszona :P

    ReplyDelete
  3. Nie lubię jak balsamy/masła do ciała brudzą i niestety to go już w jakimś stopniu u mnie dyskwalifikuje, ale z drugiej strony suflet czekoladowy brzmi rozkosznie ;)

    ReplyDelete
  4. Niestety kosmetyki czekoladowe mają to do siebie że często brudzą wszystko dookoła. Niemniej jednak ja je uwielbiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie tyle brudzą ciało i ubrania, ale wanna bardzo zazwyczaj na tym cierpi :p ja stosuję jeszcze maseczkę czekoladową i peeling czekoladowy

      Delete
  5. mmm wygląda fajnie, zjadłabym go hihi :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja również zawsze mam taką ochotę jak tylko go otwieram ;)

      Delete
  6. Polubiłabym się z tym balsamem. :P

    ReplyDelete
  7. Dokładnie wygląda zachęcająco :)
    Obserwujemy ? :)

    ReplyDelete
  8. Ciekawy kosmetyk. W sumie nigdy nie miałam żadnego z Rosji, ale jeśli pachnie tak jak mówisz to jestem go strasznie ciekawa. :)

    Pozdrawiam,
    Kazik

    ReplyDelete
  9. musi mieć piękny zapach
    skusiłabym się na niego,ale żeby nie miał właściwości brązujących

    ReplyDelete
  10. Wg mnie skład nie jest wcale zły, na początku same fajne rzeczy, no i dodatkowy plus, że brązuje. Chętnie bym wypróbowała

    ReplyDelete
    Replies
    1. niestety tylko początek jest fajny, na resztę trzeba uważać zwłaszcza jeśli ktoś jest wrażliwcem ;)
      ale produkt wart spróbowania

      Delete
  11. nie zsnam tego produktu :(
    Ale jak widze czekolada to ummm zjadłbym ^^

    dodaje do obserwowanych

    ReplyDelete
  12. Strasznie kuszą te sufleciki, jednak ja wolałabym jakiś inny zapach ;P

    ReplyDelete
    Replies
    1. kuszą, kuszą :) z tej serii body desserts są jeszcze peelingi, które dopiero smakowicie wyglądają!

      Delete
  13. nie spotkałam się nigdy z tym produktem :D
    obserwuje !
    zakazanypamietnikzycia.bogspot.com

    ReplyDelete
  14. Mmmm czekoladowy zapach ; D Obserwuje *-*
    http://kissmeifyouwant.blogspot.co.uk/

    ReplyDelete
  15. Byłam zainteresowana zapachem, bo lubię takie, ale jeśli może ubrudzić ubrania i trudno domyć go z rąk, to jednak nie dla mnie.

    ReplyDelete
  16. Uwielbiam czekolade, wiec produkt brzmi kuszaco :)

    ReplyDelete
  17. Uwielbiam wszystkie kosmetyki, które pachną czekoladą! Czekolada i kokos to zdecydowanie moi faworyci :)

    ReplyDelete
  18. kuszaco wygląda i brzmi;)
    zapraszam------------->http://redlips-evelinafashion.blogspot.com/
    jesli ci sie spodoba zapraszam również do obserwacji:)
    pozdrawiam:*

    ReplyDelete
  19. Wygląda pysznie! ;)
    Jednak wolałabym żeby nie należał do kosmetyków brązujących- to go w moim przypadku skreśla, bo po prostu nie lubię tego typu produktów i nie potrafię się do nich przekonać :P

    ReplyDelete
  20. mmmm wygląda bosko ;))) aż chciałoby się go zjeść XD

    ReplyDelete
  21. kuszące, ma się ochotę aż to zjeść:) pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  22. Musi mieć cudowny zapach! Jednak trochę boję się jego efektu brązującego. Nie przepadam za takimi kosmetykami, niestety :)

    ReplyDelete
  23. szjoda ze brdzi rece bo uwielbiam czekoladowe masla do ciala:)

    ReplyDelete
  24. Jeśli chodzi o cellulit to myślę, że najważniejsza jest aktywność fizyczna. Powinnaś dużo się ruszać. Też ostatnio miałam z nim problem ale udało mi się go pozbyć dzięki codziennym i regularnym ćwiczeniom z Ewą Chodakowską oraz Mel B.
    Podam Ci link do tych ćwiczeń, które mi pomogły :) :
    1. http://www.youtube.com/watch?v=9zFp62CKSbY
    2. http://www.youtube.com/watch?v=gyEpeY616ik
    3. http://www.youtube.com/watch?v=_xrXEV6U8Sc

    Może wydaje się łatwe ale łatwe nie jest. Ćwicz regularnie a na pewno szybko się go pozbędziesz.

    ReplyDelete
  25. lubię zapach czekolady:) chciałam Ci też napisać na tablicy na fejsie, ale w ogóle nie pokazuje, że to ja napisałam i nie wiem czemu tak...:/ ale dodałam do lubionych:)

    ReplyDelete
  26. Uwielbiam zapach czekolady :) Choć u mnie by się nie sprawdził ten suflecik, bo potrzebuję czegoś, co migiem się wchłonie :)

    ReplyDelete
  27. Wygląda smacznie :) i z pewnością pięknie pachnie :)

    ReplyDelete
  28. jestem ciekawa produktów tej firmy:)

    ReplyDelete
  29. wszystko kuszące, tylko szkoda, ze jest brązujący - ja za takimi nie za bardzo przepadam, choć na lato, na nogi mogłoby być super :)

    ReplyDelete