Ulubieńcy pielęgnacji ust: Pomadka ochronna Sylveco rokitnikowa oraz brzozowa

W zimę oraz zimniejsze dni w inne pory roku ciężko mi znaleźć coś co będzie pielęgnować moje usta w zadowalający sposób. Zupełnie przypadkiem bez żadnego polecenia zdecydowałam się za zakup tych dwóch pomadek ochronnych z Sylveco: rokitnikową i brzozową. Okazały się po niedługim czasie używania moimi ulubieńcami.

1. Sylveco, pomadka ochronna rokitnikowa o zapachu cynamonu
Składniki pomadki: olej sojowy, wosk pszczeli, lanolina, olej rokitnikowy, masło karite, olej jojoba, olej z wiesiołka, masło kakakowe, netulina, wosk Carnauba, olejek cynamonowy.
Swoje ochronne i pielęgnacyjne działanie zawdzięcza na pewno swojemu naturalnemu składowi bez żadnych zbędnych składników - i to jest dla mnie bardzo duży plus zwłaszcza przez fakt,że to co kładziemy na usta to najzwyczajniej w świecie zjadamy,a chyba żadna z nas nie chciałaby jadać chemii.
Pomadka ma bardzo intensywny żółty kolor, którego na szczęście nie trzeba się obawiać ponieważ nie nadaje żadnego koloru na naszych ustach. Jedynym minusem jest zapach - dosyć intensywny, ziołowy i może się nie wszystkim spodobać.
Po aplikacji odczuwamy natychmiastowy efekt nawilżenia i odżywienia ust. W przypadku gdy mamy je spierzchnięte, wysuszone wystarczy,że po nałożeniu pomadki na usta wmasujemy ją intensywniej palcami. 
Pomadka ta idealnie chroni przed działaniem mrozu i wiatru i jak informuje nas producent także przed działaniem słońca. Aktywnym składnikiem jest betulina, która działa kojąco i dodatkowo łagodzi objawy opryszczki.

O Rokitniku Zwyczajnym...
Posiada pomarańczowe lub żółte aromatyczne jagody. W starożytnej Grecji owoce rokitnika dawano do paszy dla koni, aby miały piękną, lśniącą sierść. Stanowi skarbnicę składników odżywczych: witamin, prowitaminy A, karotenidów, mikro- i makroelementów. Rokitnik wykazuje regenerujące i odzywcze działanie na skórę.

2. Sylveco, pomadka ochronna z betuliną brzozowa
Składniki pomadki: masło karite, wosk pszczeli, olej sojowy, olej jojoba, olej z wiesiołka, masło kakaowe, betulina, wosk carnauba.
Tutaj także znajdziemy naturalny skład, który na prawdę działa chroniąc i pielęgnując usta. Pomadka w porównaniu do powyższej ma zarówno mniej intensywny, ale też żółty kolor, a także mniej intensywny zapach, który jest zdecydowanie przyjemniejszy choć także pachnie ziołowo. 
Po aplikacji również uzyskujemy natychmiastowy efekt nawilżenia i odżywienia ust. Tak jak poprzedniczka gdy mamy spierzchnięte, wysuszone usta wystarczy,że po nałożeniu wmasujemy ją intensywniej palcami. 
Dużym plusem tej pomadki jest to,że będzie idealna w pielęgnacji ust wrażliwych. Jest hypoalergiczna.

O Brzozie Białej...
Jest doskonałym lekiem wzmacniającym. Brzoza ma działanie przeciwzapalne, antyspetyczne, dezynfekujące. Przyspiesza więc gojenie ran, łagodzi podrażnienia skóry. 
Obecność w Brzozie betuliny daje białe zabarwienie tym drzewom. Betulina ma działanie ochronne, regeneruje, koi, łagodzi podrażnienia i objawy opryszczki.

Pomadki Sylveco są warte wypróbowania choćby ze względu na to,że są tanie - ich cena nie przekracza 9 złotych, a czasem można je kupić na promocji. Za tak nie wielką cenę dostajemy nie tylko naturalne kosmetyki z super składem, ale również zadbane, nawilżone i miękkie usta. 
Co więcej można chcieć?


23 comments:

  1. mam akurat te dwie i bardzo je lubię ; ) z resztą większość produktów sylveco zasługuje na uwagę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. zgodzę się Sylveco ma na prawdę godne uwagi kosmetyki:)

      Delete
  2. Pomadek jeszcze od nich nie miałam, ale krem do stóp i lekki krem rokitnikowy bardzo sobie chwalę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Właśnie się zastanawiam nad kupieniem kremu do rąk i stóp z tej firmy i chyba się skuszę :) Ja mam akurat do twarzy lekki krem brzozowy i też sobie go chwalę :)

      Delete
  3. Na pewno się skuszę na te pomadki i nie tylko ;-)

    ReplyDelete
  4. Strasznie mnie kuszą, zwłaszcza ta brzozowa :)

    ReplyDelete
  5. w sumie nigdy o nich nie słyszałam, ale ja mam tyle carmexów, że nie szukam czegoś innego :)

    ReplyDelete
  6. Miałam wersję brzozową - cudo:)))

    ReplyDelete
  7. Chyba będę musiała wypróbować którąś z tych pomadek, bo rzeczywiście cena nie jest zbyt wygórowana ;)

    ReplyDelete
  8. jeszcze ich nie testowałam.. gdzie je dostane? ;)

    ReplyDelete
  9. Faktycznie, za taką cenę naturalne kosmetyki. Dobrze wiedziec ;-)

    ReplyDelete
  10. Muszę się w którąś zaopatrzyć, bo mi się właśnie skończyła pomadka

    ReplyDelete
  11. O jaka cudowna recenzja, aż nabrałam na nie podwójnej ochoty :) muszę się w nie zaopatrzyć, zwłaszcza rokotnikową :D

    ReplyDelete
  12. No, no, no :) Z tym Sylveco trzeba się najwyraźniej kiedyś zaprzyjaźnić i zamówić kilka rzeczy :))

    ReplyDelete
  13. Chyba nie słyszałam wcześniej o tej firmie? ;)

    ReplyDelete
  14. Miałam obie, zarówno jedna jak i druga była łaskawa dla moich ust :)

    ReplyDelete
  15. nie miałamm nigdy ale z chęcią bym je capnęła xd kocham wszystkie takie pielęgnacyjne mazidła do ust:)

    ReplyDelete
  16. bardzo lubię produkty sylveco, pomadek jeszcze nie miałam, teraz usta smaruję masłem shea

    ReplyDelete
  17. zapowiadają się fajnie, niestety nie testowałam

    ReplyDelete