Maski do włosów: Kallos Latte oraz Kallos Vanillia

Te dwie maski do włosów z Kallos`a dostałam na spotkaniu vintedzianek we Wrocławiu. Już wtedy napisałam wam,że to właśnie one najbardziej spodobały mi się ze wszystkich giftów i nie umiałam się doczekać aż w końcu będę mogła je przetestować. 

Trzeba zacząć od pytania: Co łączy te dwie maski do włosów?
Na pewno ich bardzo niska cena, która w zależności od promocji waha się w granicach 6-8złotych. Ponadto obie maski przepięknie słodko pachną,a więc na pewno przypadną do gustu osobom, które uwielbiają słodkie, ale nie ciężkie zapachy. No i jak możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej obydwie wyglądają bardzo podobnie do siebie.
1. Kallos, Vanilla, Shine Hair Mask
Jest to maska nabłyszczająca przeznaczona dla włosów suchych i matowych. Konsystencja jej jest zbita, nie lejąca i bardzo dobrze rozprowadza się na włosach. Zdecydowanym plusem jest zapach - słodki, delikatny przypominający cukierki chociaż nie powiedziałabym,że waniliowe. A więc amatorzy waniliowego zapachu mogą się trochę zawieść, bo jest on praktycznie nie wyczuwalny. 
Jestem zachwycona działaniem maski. Po aplikacji włosy rozczesują się bezproblemowo, są odżywione i naturalnie nabłyszczone. Włosy są bardzo miękkie i delikatne w dotyku.
Wielkim plusem jest więc świetne działanie w stosunku do niskiej ceny zwłaszcza,że maska jest bardzo wydajna i po miesiącu wciąż praktycznie nie widać zużycia. Dodatkowym atutem jest opakowanie - proste, ładne i pozwalające na zużycie do denka.

2. Kallos, Latte, Hair mask with milk protein
Jest to maska do włosów z proteinami mlecznymi. Konsystencja jest także zbita, nie lejąca i bardzo dobrze rozprowadza się na włosach. Zapach jest intensywniejszy niż w waniliowej masce,ale jest przyjemny, bardzo słodki i przypomina przepyszny aromatyczny mleczny budyń.
Również jestem zachwycona działaniem tej maski. Po aplikacji włosy rozczesują się bezproblemowo, są odżywiona, nawilżone, nie puszą się. Włosy są miękkie w dotyku, wygładzone. Wyglądają zdrowo.
Tutaj także wielkim plusem jest bardzo dobre działanie i niska cena zwłaszcza,że maska jest bardzo wydajna. Atutem jest również opakowanie - proste, ładne i pozwalające na zużycie do denka.

Szczerze powiedziawszy: nie wiem. Wybór pomiędzy tymi dwoma maskami będzie kwestią bardzo indywidualną. Obydwie bardzo dobrze działają na włosy odżywiając je. Maska Vanilla jednak bardziej włosy nabłyszcza, a Latte wygładza więc przy wyborze moją radą będzie kierowanie się efektem jaki chcemy uzyskać. No i oczywiście kwestią będzie tutaj również wybór zapachu - powąchajcie i zdecydujcie,który będzie bliższy waszemu sercu, bo utrzymuje się on na włosach w ciągu dnia.

40 comments:

  1. Miałam do czynienia jedynie z mleczną i chwalę ją sobie, czekam na puste dno i planuję kupić keratynową

    ReplyDelete
    Replies
    1. Keratynową maskę również mam i za niedługo będę pisać jej recenzję :) Mam tą gigantyczną wersję i końca jej nie widać!

      Delete
  2. Miałam Latte. Zamierzam w przyszłości jeszcze po nią sięgnąć ;)

    ReplyDelete
  3. Jakiś czas temu kupiłam to ogromne opakowanie Latte i zakochała się <3 Wiem, że gdy moje włosy przeżywają swój 'kryzys', mogę zawsze liczyć, że Latte doprowadzi je porządku. /P.

    ReplyDelete
  4. Mam póki co mleczną wersję i to aż litrową ale jestem z niej zadowolona, pewnie sięgnę jeszcze po więcej:)

    ReplyDelete
  5. Nie miałam żadnej z tych masek. Obecnie jestem w fazie faworyzowania maski z Biovaxu :D.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ojj Biovax to mój faworyt od wielu, wielu lat :) Maski dają bardzo podobne efekty więc polecam spróbować także te z Kallosa

      Delete
  6. Nie miałam żadnej maski Kallosa, ale kiedyś to nadrobię :) Mleczna brzmi fajnie :)

    ReplyDelete
  7. nie miałam takich masek, bardzo mnie ciekawią :)

    ReplyDelete
  8. Muszę koniecznie przyjrzeć się ich składom INCI :) Ale wiele blogerek je zachwala :)

    ReplyDelete
  9. Chyba będę musiała jakąś wypróbować:)

    ReplyDelete
  10. Jedyny minus tych masek to słaba dostępność w sklepach stacjonarnych ;-/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgodzę się ciężko jest je dostać stacjonarnie.

      Delete
  11. Bardzo lubię tą latte i chętnie spróbowałabym wersji waniliowej ;)

    ReplyDelete
  12. tez ostatnio przygarnęłam latte, vanilii jeszcze nie miałam;) zapach bardzo długo sie utrzymuje, masz racje, mnie az czasem od niego mdli, ale warto sie przemeczyc ;)

    ReplyDelete
  13. bardzo lubię latte ;) drugiej maski nie miałam jeszcze okazji wypróbować

    ReplyDelete
  14. Zwykle sięgam po arganową maskę tej firmy, ale teraz koniecznie muszę spróbować wniliową.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeszcze nie miałam maski arganowej od Kallosa, będę musiała ją spróbować :)

      Delete
  15. Niesamowite maski :) a ja jeszcze nie miałam żadnej maski z tej serii :(

    ReplyDelete
  16. Nigdy ich nie używałam, ale o tej mlecznej czytałam wiele dobrego :)

    ReplyDelete
  17. bardzo lubię kallosa. :) i cenę tych masek też ! :D

    ReplyDelete
  18. mialam inna maske z Kallos i jak pamietam jak ja meczylam, bo byla ogromna to teraz jestem zrazona jakos do nich :DDD niby wiem ze sa mniejsze pojemnosci, ale wiadomo ze ich sie nie oplaca kupowac ;DDD

    ReplyDelete
  19. U mnie maska mleczna spisuje się na medal :) A tych jeszcze nie używałam :*

    ReplyDelete
  20. nie miałam tych masek,ale kiedyś muszę którąś z nich przetestować na własnych włosach ;)

    ReplyDelete
  21. Już tyle dobrego na ich temat czytałam, że chyba wreszcie się skuszę :)

    ReplyDelete
  22. Używałam masek Kallos w innych odsłonach :) bardzo lubię ich kosmetyki. Zdecydowanie niska cena idzie w parze z jakością!

    ReplyDelete
  23. nie miałam jeszcze żadnej ich maski!
    jeśli chodzi o Rodos lecieliśmy z biurem Grecos - polecam!

    ReplyDelete
  24. Też nie miałam żadnej z tych masek, ale widzę, że opinie mają świetne i może kiedyś tez spróbuję?

    ReplyDelete
  25. Czytałam o tych maskach już wcześniej. Chętnie bym jedną z nich wypróbowała. Jak będę w Polsce, to muszę pamiętać o ich zakupie. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  26. Nigdy nie używałam tych masek jednak muszę to zmienić bo bardzo mnie kuszą :)

    ReplyDelete
  27. Muszę zapolować na latte, o tak !

    ReplyDelete
  28. Uwielbiam te maski, są naprawdę świetne :)

    ReplyDelete
  29. kurcze mam ochote na te proteinowa ale neistety nie jest dopowiednia dla moich wlosow ;<<

    ReplyDelete
  30. Ciekawe maski muszę wypróbować

    ReplyDelete
  31. Z chęcią wypróbuję te maski, opisy brzmią interesująco ;)

    ReplyDelete
  32. Bardzo lubię maski tej firmy:)

    ReplyDelete
  33. Miałam kiedyś waniliową i nie przypadła mi do gustu. Jednak wielbię wersje mleczną i z keratyną :)

    ReplyDelete